Na głodzie…

screen-co-sie-dzieje-jak-sie-nie-je

Wyemigrowana często bywa na głodzie i absolutnie nie ma to nic związanego z jej dietą. Uprzedza też, że nie ma na myśli ani głodu alkoholowego, ani narkotykowego… nikotynowego też nie, bo Wyemigrowana nie ćpa, nie pali i nie pije. No, ale głód kulinarny jest jej dobrze znany… Broń Boże, żeby chodziła głodna… Co to, to nie. Wyemigrowana po prostu tęskni. Za wszystkim. Tego, że tęskni (jak jasna cholera) za rodzicami i rodzeństwem to pewnie każdy się domyśla, ale brakuje jej też potraw. Takich typowo polskich, zwłaszcza jeśli nie może dostać ich w Hiszpanii, albo są one wyjątkowo drogie. Ten ból zna zapewne wielu z Was.

Czytaj dalej

Reklamy